Między Książkami – wystawa malarstwa

MIĘDZY KSIĄŻKAMI – na wystawę prac Pani Marii Jolanty Stockiej i Pana Zbigniewa Sikory zapraszamy już 5 października br.

MARIA JOLANTA STOCKA (Wołów). „Moje obrazy wyglądają jakby były pociągnięte paroma ruchami pędzla. To jest mój styl i metoda.”

Z zawodu jestem terapeutą zajęciowym, na co dzień pracując w Ośrodku Wsparcia dla Osób Dorosłych, gdzie prowadzę trening umiejętności plastycznych, społecznych oraz zajmuję się organizacją czasu wolnego. Twórczością plastyczną amatorsko zajmuję się od dawna, a profesjonalnie od 15 lat. Przed 15 laty miałam zaszczyt poznać artystę -plastyka Pana Wiesława Żygadło, mieszkańca Wrocławia. U niego pobierałam lekcje malowania bombek, pisanek , szkła użytkowego oraz obrazów akrylowych i olejnych. Pan Wiesław wprowadził mnie w tajniki sztuk plastycznych, technik światła farb do szkła, olejnych i akryli. Swoje umiejętności wykorzystuję obecnie w pracy oraz w życiu prywatnym. Moją pasją jest rękodzieło artystyczne, które przynosi mi dużo radości i satysfakcji.

Zapraszam na wystawę „ŚWIAT MALOWANY AKRYLAMI – moje hobby”, moich prac !

ZBIGNIEW SIKORA (Rościsławice). „Ten trochę inny świat – powiem egoistycznie – jest dla mnie bardzo ważny. Takie tam sobie fotograficzne plamienie kolorem”.

Pierwsze rysowanie pojawiło się w wieku 12 lat. Kiedy udał się portret ojca, potem innych bliskich i kolegów podjąłem nieudaną próbę edukacji w Liceum Technik Plastycznych w Częstochowie. Potem życie zweryfikowało młodzieńcze plany, ale pasja pozostała. Podczas wykładów, czasem nudnych, ulegałem odruchowemu „skrobaniu” ołówkiem, gapiąc się , to na wykładowców, to na kolegów. Tak powstawały portrety, dość realistyczne, niektóre karykaturalne. Również autoportret odbity w szybie. W wieku ok. 30 lat namalowałem pierwszy obraz olejny na płycie ( półka z szafki od zlewozmywaka, gdzie stała butla z gazem). Tak powstał „suchy bukiet w drewnianym wazonie”. Potem były pejzaże, kwiaty, martwa natura, akty, portrety. Wielkie zauroczenie malarstwem IWANA SZYSZKINA (1832-1898) zaowocowało kilkoma kopiami, które trafiły do znajomych. Ogromną satysfakcję sprawiło mi malowanie portretu 8 – letniej wnuczki, znajomej Pani Haliny, wspaniałej pejzażystki, absolwentki Liceum Techniki Plastycznych w Częstochowie. Całe dorosłe życie bawiłem się malarstwem, nie uświadamiając sobie tego do końca jak ważne to jest przy równoważeniu stanów psychicznych i emocjonalnych. Stresy w pracy i życiu prywatnym nie są nam obojętne.

Zapraszam na moją wystawę ” PASJA – RADOŚĆ ! A może TERAPIA ?”.

Na wystawę przyjaciół, zapraszamy do Działu dla Dorosłych, 5 października 2018 r (piątek), godz. 18:00.